

CENTRUM PRASOWE
Oświadczenie POHiD w sprawie postulatów i komentarzy politycznych nt. praktyk i roli handlu
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucjii wyraża zaniepokojenie wypowiedziami niektórych polityków, członków Rządu RP, działających w środowiskach rolniczych i z rolnictwem związanych, odnoszącymi się do roli handlu wielko-powierzchniowego w gospodarce żywnościowej. W wypowiedziach tych zarzuca się nam: (1) oddziaływanie na wysokie ceny żywności; (2) niesprawiedliwą strukturę podziału wartości w łańcuchu dostaw, powodującą niskie dochody rolników ze sprzedaży produktów rolnych; (3) manipulację kosztami działalności powodującą zaniżenie kwot odprowadzanych podatków i niezdefiniowane transfery finansowe zagranicę.
W wypowiedziach tych używane są nieprawdziwe i błędnie przytaczane dane ekonomiczne, czego przykładem jest wypowiedź Pana Premiera Waldemara Pawlaka, że „(…)sprzedaż i konsumpcja rośnie a wpływy do [do budżetu – przyp. nasze] spadają… sieci supermarketów funkcjonują na poziomie zero plus, a w Europie Zachodniej kilkanaście piętnaście procent; to w oczywisty sposób można przypuszczać, że następuje transfer zysków, w ramach np. rozliczenia wewnątrz grupy” (cyt. za nagranie z PRIII, 5 sierpnia 2009 r.). Podobnie wypowiada się Minister Marek Sawicki o sięgających 100% i więcej marżach handlowych na żywność. Opinie te są wielokrotnie powtarzane pomimo publikowania przez nas i inne organizacje (np. PFPŻ) wyjaśnień i stanowisk. Informowaliśmy, że marże w hipermarketach nie przekraczają średnio 15%, że owe kilkanaście procent marży mylone jest z rentownością, która i u nas i w krajach UE oscyluje wokół 2-3% (przy czym w Polsce sięga wyższych wartości przedziału, a nawet w niektórych latach go przekracza), że w marketach ceny żywności są o 1/3 niższe niż w sklepach tradycyjnych. Podobnie w kwestii tzw. transferów – nikt nie potrafi tej praktyki określić, ani wskazać jej prawnej naganności. Warto pamiętać, że każda płatność za produkt lub usługę zza granicy (w obszarze wspólnotowym i poza nim) jest transferem, dokonywanym przez każdą niemal większą firmę i nie jest to żadna specyficzna praktyka sieci handlowych. Nie jest nawet wtedy, gdy firma korzysta z sprzyjających dla siebie układów kursów walut lub konkurujących ofert produktowych i usługowych.
W sytuacji, gdy argumenty są ze sobą sprzeczne (a przecież zarzut za wysokich marż i cen jest sprzeczny z zarzutem za małej rentowności, która w znacznym stopniu zależy od marż handlowych) nasuwa się wniosek, że nie chodzi tu o sprawy merytoryczne i troskę o rynek, ale o dyskredytację grupy firm, która zainwestowała powyżej 30 mld $, zatrudnia ponad 250.000 osób (czyli ok. 50% segmentu nowoczesnego), dostarcza wraz z usługami prawie 20% PKB. Zastanawia, że lekceważony jest fakt, że najniższe ceny żywności są w sieciach handlowych oraz fakt nieskuteczności wpływu proponowanych cen sugerowanych na cenę detaliczną, która w sieciach najprawdopodobniej będzie niższa od rzeczonej ”sugestii”.
Nasze środowisko ma nadzieję, że nie chodzi tu ani o polityczny zamysł forsowania przepisów dyskryminujących branżę, ani o polityczny zabieg przypisywania odpowiedzialności zbiorowej za niedozwolone praktyki, które w rynku zdarzają się – i to nie tylko w handlu. Zakładamy też, że nowoczesna dystrybucja nie została wybrana jako cel kampanii dyskredytującej. Gdyby tak jednak było, nie zawahamy się sięgnąć po środki prawne. Stoimy na gruncie prawa i w oparciu o nie gotowi jesteśmy wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Uważamy, że odpowiedzialność prawną i publiczną powinni ponosić jedynie winni działań niezgodnych z prawem, a nie cała branża.
Maria Andrzej Faliński
Dyrektor Generalny POHiD
